Przyjedajcy od czasu do czasu Kalikst mwi, e w miecie organizacja po aresztowaniach przestaa istnie, a jej niedobitki, korzystajc z posiadanej broni, chwytaj si bandytyzmu. Rabuj w okolicznych wsiach krowy i winie. Nawet pienidze. Podobno i zamoniejsze groby na cmentarzu miejskim. Przewodzi im Trup, syn kamieniarza majcy pod swoj piecz arsena organizacji, i e temu trzeba pooy kres, odbierajc bro Trupowi. 